Sobotni wieczór spędzam pisząc dla was wrażenia z Świątecznych targów książki w Rzeszowie.
Jakoś ostatnio u mnie doba się skurczyła i dopiero dzisiaj miałam czas siąść do bloga i napisać zaległą recenzje
Targi odbyły się po raz trzeci w Rzeszowie w Millenium Hall i niestety nie powalił mnie na kolana
Od wielu z was wiem, że nie tylko ja się zawiodłam. Zabrakło mi tego czegoś co było w poprzednich latach. Ogólnie wystawców było sporo, ale nie wiem czemu ludzi było mało. Wydawnictwa miały ciekawe propozycje i sporą wiedzę o książkach, było też dużo propozycji dla dzieci. Ciężko powiedzieć z czego wynika tak mała frekwencja.
Byliśmy z mężem przygotowani na trudność z robieniem zdjęć w tłumie, ale nie mieliśmy z tym większych problemów. Co widać na naszych zdjęciach
Żeby nie być pesymistką i osobą która lubi narzekać powiem wam, że autorzy zaproszeni na targi mieli fajne prelekcje, a mi nawet udało się porozmawiać z najsłynniejszym polskim pilotem i zdobyć autograf w jego książce
Czy wybiorę się za rok? Z pewnością
Nie zniechęcam się tak szybko i cały czas wierzę, że ludzie zaczną w końcu czytać
Okres przedświąteczny to czas cudów prawda 




















Komentarze
Prześlij komentarz